Do świąt zostały niespełna 4 tygodnie. A już w najbliższy weekend zaczynamy adwentowe odliczanie, tak więc dzisiaj trochę o kalendarzach adwentowych. Rok temu, gdy córeczka miała zaledwie trzy miesiące, robienie dla niej kalendarza, nie miało sensu ale rok później, mimo, że nie rozumie jeszcze świąt, chcę wprowadzić już rytuał kalendarza z niespodziankami. Póki co taki czekoladowy nie ma u nas racji bytu a mi marzy się coś, co będę mogła wykorzystać w kolejnych latach.

Na początek zastanawiamy się co ma znaleźć się w torebkach – by dopasować rozmiar. Poza oczywistymi czekoladkami w kalendarzu mogą znaleźć się drobne zabawki, słodkości w wersji mini lub zadania. Te ostatnie skierowane są do nieco starszych i bazują na założeniu – wykonasz dzienny dobry uczynek / zadanie – otrzymasz upominek. Co można schować dla takiego malucha jak mój? To samo co maluch jada na deserki i może miesiąc poczekać. Przykładowo mogą to być tubki z musami owocowymi, ulubione ciasteczka (nie musi to być całe pudełko 2-4 sztuki można zapakować w celofan i schować do woreczka), chrupki, zabawki. Jeśli dziecko już jada można schować również czekoladkę czy inne słodkości – ja zdecydowałam się na kilka takich, gdyż zaczynamy poznawać czekoladę. Nie sprawdzą się owoce bo się psują – chyba, że będziecie na bieżąco uzupełniać kalendarz. W mojej ocenie wyznacznik jest jeden – zawartość woreczka powinna ekscytować dziecko i być adekwatna do wieku.

Do wykonania kalendarza potrzebne będą:

  • 1m tkaniny na worki – u mnie surowa bawełna
  • kolorowy filc – np. biały, żółty, zielony, czerwony
  • filcowe cyferki – jeśli nie masz możliwości lub cierpliwości do samodzielnego wycięcia
  • sznurek
  • nożyczki
  • klej do filcu (np. Magic)
  • miarka
  • maszyna do szycia
  1. Z tkaniny wycinamy 24 prostokąty o wymiarach 42 x 12 cm. Docelowy woreczek będzie miał rozmiar 18 x 11 cm.
  2. Prostokąt składamy prawą stroną do środka na pół wzdłuż dłuższego boku.
  3. Odmierzamy od dołu 18 cm i zaznaczamy a następnie zaznaczamy 1,5 cm niżej. Dzięki mierzeniu od dołu wszystkie worki będą jednej wysokości, nawet jeśli jedne wytnę ciut dłuższe lub krótsze.
  4. Przeszywamy bok z oznaczeniem do dolnej kreski. Zabezpieczamy szew.
  5. Podnosimy igłę i przesuwamy materiał do górnego oznaczenia. Przeszywamy do końca z zabezpieczeniem szwów.
  6. Drugi bok zszywamy po całej długości.
  7. Następnie zabezpieczamy go na owerloku – lub ściegiem np. zygzakiem.
  8. Na boku z oznaczeniami zabezpieczamy do dolnego zaznaczenia.
  9. Wywijamy worek jak na zdjęciu do górnego oznaczenia – przerwa na sznurek powinna znajdować się w środku.
  10. Podwinięcie składamy na pół i przypinamy a następnie obszywamy blisko dolnego brzegu wywinięcia.
  11. Alternatywnie przed powinięciem obszywamy górną krawędź na owerloku.
  12. Następnie podwijamy jednokrotnie do górnego oznaczenia i przeszywamy na maszynie blisko dolnej części wywinięcia.
  13. Przewracamy worki na prawą stronę.
  14. Przycinamy sznurek i przewlekamy przez dziurkę.
  15. Związujemy końce sznurka.
  16. Przygotowujemy dekoracje na woreczki. Choinki, serduszka i gwiazdki mają po 6,5 cm szerokości. Wycinamy po 8 z każdego wzoru.
  17. Wycinamy liczby 1-24. Moje przygotowałam na wysokość 2,1 cm na cricut explore.
  18. Bierzemy jedną z dekoracji oraz adekwatne cyferki.
  19. Przyklejamy cyferki na choinkę.
  20. Tak wyglądają gotowe dekoracje na woreczki.
  21. Dekorację przyklejam na środku około 3cm od dołu.
  22. Tak wyglądają przygotowane woreczki.
  23. Przygotowujemy niespodzianki do środka. W naszym przypadku na wigilię będzie to czekoladowy mikołaj którym będziemy się mogli podzielić, na niedziele kinder niespodzianki, poza tym przygotowałam czekoladki, paczuszki z ciasteczkami oraz owocowe tubki. 
  24. Uzupełniamy woreczki
  25. Całość ułożyłam na komodzie z ledową gwiazdą, reniferem, gwiazdą betlejemską oraz szyszkami.

Na koniec garść inspiracji.

Bombonierka

Gdy byłam dzieckiem kalendarz adwentowy kojarzył mi się tylko i wyłącznie z bombonierką czekoladek, gdzie za kolejnymi drzwiczkami kryły się słodkości w różnych kształtach a na święta była ciut większa czekoladka :). Ta najpopularniejsza forma kalendarza adwentowego ma chyba największą grupę odbiorców i nigdy nie wyjdzie z mody! Co więcej, obecnie na rynku dostępne są słodkości z wielu również popularnych bardzo marek czekolady, przez co rodzice i dzieci mają wybór.

Pudełeczka

W zasadzie jest to pierwsza forma jaką brałam pod uwagę w tym roku przy tworzeniu kalendarza. Małe lub większe, w formie domków, zwierzątek, choinek, poza spełnianiem swojej funkcji dają nam dowolność w uzupełnianiu zawartości. W moim przypadku kupione pudełeczka szybko okazały się za małe. Niestety ale oglądając te śliczności nie przemyślałam jeszcze co będę wkładać do środka. Nic straconego 🙂 pudełka posłużą mi do dekoracji choinki.

Szufladki

Na rynku można znaleźć gotowe konstrukcje z 24 szufladkami, do których można schować upominki. Rozwiązanie bardzo szybkie i wygodne, gdyż pozwala nam dostosować zawartość, dekoruje wnętrze ale tez nie zabiera zbyt wiele miejsca.

Kieszonki

Kolejna ciekawą propozycją są wiszące maty z kieszonkami. Mogą one być prostokątem z 24 kieszonkami w lini lub fantazyjnie rozmieszczonymi. Mogą również składać się w choinkę, aniołka lub reniferka. W tym przypadku, ponownie mamy możliwość dostosowania zawartości do dzieci. Przy okazji jest to prosty projekt diy – wystarczy znaleźć odpowiedni organizer, udekorować i gotowe ;).

Torebki i woreczki

Na koniec projekt, który sama zrealizowałam czyli woreczki. Można go wykonać w 2 wersjach – jeśli nie macie zbyt wiele czas to wystarczy udekorować zwykle woreczki śniadaniowe, jeśli szukacie czegoś co posłuży trochę dłużej proponuję wykorzystać powyższy tutorial.

A jaki jest Wasz typ na kalendarz adwentowy?